Za co kochamy zwierzęta?

Drobot Dean, fotolia.com, #116173637

Brudne, wilgotne od błota łapy, cieknąca z pyska ślina, kłęby sierści na pościeli, okruszki karmy na podłodze, głośne szczekanie w nocy, wydziobane klawisze od pilota,  podrapany skórzany fotel… Jeżeli którakolwiek część powyższego zdania sugeruje Ci, że dokładnie rozumiesz, o czym mowa, jedno jest pewne – z pewnością miałeś w swoim życiu styczność ze zwierzętami i prawdopodobnie była to dłuższa przygoda.

Dlaczego zaczęliśmy wpis od minusów posiadania zwierząt? Ponieważ chcieliśmy Was uświadomić, że pogryzione kapcie czy sierść na podłodze to najgorsze, co może Was w tym przypadku spotkać. Nie ma większej tragedii, gigantycznych problemów, rozterek i łez. Co tu dużo ukrywać – kochamy zwierzęta, właśnie dlatego jesteśmy w stanie zaakceptować wszystko to, o czym pisaliśmy wyżej. Pokruszoną karmę posprzątamy, fotel z czasem wymienimy, brudne łapki umyjemy. Co otrzymamy na plus? Dozgonną przyjaźń i… miłość.


 

Za zwierzęcą lojalność

Nie od dziś wiadomo, że zwierzęta to niesamowicie lojalne stworzenia. Niewiele im trzeba do szczęścia – wystarczy przysłowiowa miska wody, kilka kulek karmy i wieczorne drapanie za uchem. Uwielbiają spacery, zabawy, figle i przytulanki. Zwierzęta nierzadko są tak bardzo przywiązane do swoich właścicieli, że potrafią nie tylko stanąć w ich obronie, ale i nie wyobrażają sobie spania osobno. Wskakują więc na łóżko, licząc na skrawek kocyka i wtulają się w nogi lub pod rękę właściciela. Całymi dniami czekają, aż wrócimy z pracy, z zakupów, z wizyty u znajomych. Siedzą pod drzwiami i nasłuchują, czekając na tego, komu oddały swoje zwierzęce serce.


 

5second, fotolia.com, #114931444
5second, fotolia.com, #114931444


 

Za przyjaźń

Przyjaźń ze zwierzęciem to niezwykła relacja. Po pierwsze – nasz pupil zawsze nas wysłucha. Niezależnie od tego, jak wiele mamy do powiedzenia, zawsze możemy liczyć na wzrok utkwiony w naszej twarzy i obecność. Po drugie, doskonale wyczuwa podły nastrój i smutek, próbując nas pocieszyć. Czasami wystarczy jedno pieskie liźnięcie naszej dłoni, by poczuć się lepiej. To tak jakby zwierzak mówił “hej, jestem tu przy Tobie, głowa do góry”.


 

Za wspólne pasje

Często zdarza się także, że pupil podziela pasje swojego właściciela – jeździ z nim na wakacje, podróżuje samochodem, biegnie przy rowerze, chodzi na piesze wycieczki do lasu, biega, pływa w jeziorze lub po prostu leży i ogląda wspólnie komedie romantyczne. Kochamy zwierzaki za spędzany razem czas!


 

Za bycie członkiem rodziny

Wychodzimy z założenia, że każdy zwierzak to członek rodziny. Teza ta sprawdza się szczególnie w przypadku psów czy kotów, które potrafią żyć z nami pod jednym dachem nawet kilkanaście lat. Codzienne karmienie, wyprowadzanie na spacer i zabawy na dywanie sprawiają, że nie wyobrażamy sobie dnia ani nocy bez naszego pupila. Czujemy z nim silną więź i jesteśmy niesamowicie zżyci, przeżywamy każdy uraz lub chorobę, troszczymy się, zabieramy do weterynarza, czeszemy, kąpiemy.


 

Za co kochamy zwierzęta? Za to, że są z nami. Za brudne łapki, świergot o poranku, pazurki na pościeli i radość na widok smyczy. Za mokre noski, miękką sierść i mruczenie do snu. Za aportowanie, wspinaczki na drzewo i wspólne spacery. Za ciekawskie spojrzenia zza kanapy, szaleństwa na trawie, podchody podczas kolacji i wielogodzinne wyczekiwanie przy drzwiach. Ich po prostu nie da się nie lubić!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *